poniedziałek, 26 kwietnia 2010

SLS AMG


SLS 3x3, originally uploaded by Hodowca.
Niektóre autka podobają mi się bardziej niż inne - i to tak zdecydowanie bardziej. Ostatnio takim samochodem jest Mercedes SLS. Pewnie dlatego, że jest to współczesna wariacja na temat modelu sprzed 50 lat, słynnego Gullwinga z drzwiami otwieranymi do góry jak skrzydła. Tamten samochód to ikona światowej motoryzacji - a ten nowy dzielnie znosi porównanie z legendą.

Ponieważ sesja fotograficzna była zaimprowizowana na szybko w salonie, więc nie miałem możliwości zrobienia specjalnie ciekawych ujęć całości samochodu. Zawsze w tle pojawiał się jakiś nieproszony chaos. Takie zdjęcia zostawię więc dla siebie, a podzielę się teraz mozaiką szczegółów. Te detale również tworzą obraz samochodu. Łączą historyczną stylistykę ze współczesną technologią, a każdy z nich można podziwiać i smakować jako oddzielne małe dzieło sztuki.

Wiem, wiem. Wielu osobom ten samochód się nie podoba. Jednym dlatego, że nie znają przodka sprzed pół wieku i nie dostrzegają historycznych odniesień w stylistyce. Innym - że wręcz przeciwnie, znają i kochają klasycznego Gullwinga, i nie mogą znieść tej "deformacji", za jaką uważają nowego SLSa.

A mnie po prostu cieszy śliczne autko. I niezależnie od konotacji historycznych, uważam je za najładniejszy model Mercedesa od wielu lat :-)

wtorek, 20 kwietnia 2010

Zamek w Lublinie


Lublin Castle, originally uploaded by Hodowca.

Dawno dawno temu, w mojej podstawówce wisiały na korytarzach zdjęcia z różnych miejsc Polski. Jako mały dzieciak uczyłem się z nich rozpoznawać charakterystyczne kształty: gdańskiego Żurawia, warszawskiej Syrenki czy Giewontu nad Zakopanem.

Było też jedno zdjęcie egzotycznego zamku, które według mnie znalazło się tam przez pomyłkę, bo z pewnością nie pochodziło z Polski. Tak przynajmniej rozumowałem w wieku ośmiu czy dziewięciu lat, patrząc na niespotykane u nas orientalne kształty fasady zamku w Lublinie. Oczywiście szybko przeczytałem podpis pod zdjęciem, ale dalej nie wierzyłem, że takie cudo znajduje się w moim kraju. Postanowiłem, że muszę tam kiedyś pojechać i zobaczyć je na własne oczy.

Moje marzenie spełniło się ponad dwadzieścia lat później. Zajechałem do Lublina akurat na piękny zachód słońca, więc nie namyślając się długo pierwsze kroki skierowałem pod zamek. Usiadłem sobie na murku, nasyciłem się widokiem, a potem wyciągnąłem aparat i powtórzyłem dokładnie ten sam kadr, który pamiętałem ze szkoły.

Niby nic wielkiego, Lublin nie jest daleko, ale co mi tam. Uwielbiam to uczucie, kiedy spełnia się jakieś moje marzenie z dzieciństwa, choćby było małe i błahe :-)

niedziela, 18 kwietnia 2010

Rowerem przez Puszczę Kampinoską


against the sun, originally uploaded by Hodowca.
Jest wiosna, jest słońce, jest ciepło. Ja właśnie wróciłem z bardzo udanej wycieczki rowerowej po Puszczy Kampinoskiej.
A ponieważ półtorakilową lustrzanką trudno robić zdjęcia jadąc pod słońce po piaszczystej drodze, więc ta fotka jest z telefonu.
Rower to jednak jest świetny wynalazek :-)

sobota, 10 kwietnia 2010

['] 2010-04-10 Smolensk [']


['] 2010-04-10 Smolensk ['], originally uploaded by Hodowca.

Co zwykły człowiek ma powiedzieć, jak ma zareagować na taką katastrofę? Ja potrafię tylko po swojemu, czyli fotografią.

czwartek, 8 kwietnia 2010

Bliskie Spotkania

O godzinie 16 wyciąg narciarski w Szczyrku zatrzymuje się. Kończy się sesja dzienna, ale zanim rozpocznie się wieczorna, na trasy wyruszają ratraki, aby ubić rozjeżdżony przez cały dzień śnieg.

Niestety, ratraki są w gorącej wodzie kąpane. Nie czekają, aż ostatni narciarze zjadą na dół. Punkt szesnasta wyjeżdżają kawalkadą na stok. A oczom zaskoczonych narciarzy ukazuje się widok taki jak powyżej.

Przyznam, że na mnie obrazek ten zrobił piorunujące wrażenie. Najpierw usłyszałem głuchy pomruk zza drzew, a potem, z gęstej mgły pode mną, wyłoniły się światełka. Najpierw jedno, potem drugie, trzecie, aż utworzyły migoczący łańcuszek. I ten łańcuszek rósł w oczach, pomruk zmienił się w głośny warkot, aż wreszcie zamajaczyły przede mną szerokie cienie ratraków. To było po prostu piękne, ale i przerażające zarazem. Przez chwilę poczułem się jak w filmie "Bliskie spotkania trzeciego stopnia"...

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Święta, Święta... i po Świętach


Time, originally uploaded by Hodowca.
Niedzielę Palmową spędziłem na Kurpiach, w miejscowości Łyse. Co roku organizowany jest tam konkurs na najpiękniejszą kurpiowską palemkę wielkanocną. Właściwie to na palmę, bo największe przekraczają dwadzieścia metrów.

Było kolorowo, głośno i wiosennie. Ale również dostojnie i melancholijnie. Zapraszam do obejrzenia całej galerii na flickr.com!

Łyse, church Kurpie folk group Kurpie traditional costume and art Palm Sunday, inside Łyse church Palm Sunday, inside Łyse church

czwartek, 1 kwietnia 2010

Najlepsze miesiące to styczeń, luty, marzec


Do tej pory powtarzałem na wszystkich moich blogach za Muńkiem Staszczykiem, że "najlepsze miesiące to kwiecień, czerwiec, maj". W tym roku mogę śmiało zmienić ten cytat. Minął pierwszy kwartał 2010 roku i były to trzy absolutnie fantastyczne miesiące mojego życia. Zaczęło się od wielce udanego sylwestra w Gdańsku, a potem było coraz lepiej. Odwiedziłem mnóstwo ciekawych miejsc w kraju i za granicą, poznałem wielu wspaniałych ludzi. Oczywiście, zrobiłem duuużo zdjęć, ale co równie ważne - inni robili też zdjęcia mi, co wcześniej rzadko się zdarzało. I o tym właśnie jest ten wpis. O tych dobrych momentach z pierwszych trzech miesięcy 2010 roku. Obym mógł zamieścić podobny, gdy minie kolejny kwartał :-)