poniedziałek, 19 lipca 2010

Jest Tour de France - jest i nowy aparat :-)

To już nie jest zbieg okoliczności, z tego robi wręcz jakaś tradycja: co roku w lipcu, gdy kolarze jadą Tour de France, ja kupuję sobie kolejny aparat fotograficzny! Dwa lata temu nabyłem lustrzankę, rok temu - maleńki kompakcik. Wczoraj zaś wymieniłem ten kompakcik na jeszcze mniejszy. I oczywiście nie omieszkałem wycelować nowego nabytku na telewizor pokazujący Tour de France.

Ciekawe, co będzie za rok :-)

Tour de France 2008 on Eurosport HDTour de France 2009 on Eurosport HD
2008             2009

piątek, 9 lipca 2010

na lody do centrun handlowego

ice cream at the mall
ice cream at the mall, originally uploaded by Hodowca.
Zatłoczone centrum handlowe w Piotrkowie Trybunalskim. Przynajmniej na parterze zatłoczone. Bo wyżej, na schodach, z dala od tego zgiełku, dziecko w spokoju delektuje się lodami. A ja robię zdjęcie :-)

czwartek, 1 lipca 2010

niespodziewany Nikiszowiec

Nikiszowiec
Nikiszowiec, originally uploaded by Hodowca.

Przyszło mi spędzić dzisiejszą noc w Katowicach. Miałem w portfelu karteczkę z adresem hotelu, a w samochodzie nawigację. I okazało się, że hotel stoi tuż obok malowniczego, zabytkowego osiedla górniczego Nikiszowiec. Zawsze chciałem odwiedzić to miejsce! (osiedle, nie hotel). No i proszę - Nikiszowiec praktycznie sam przyszedł grzecznie do mnie :-)

A chciałem tu przyjechać, bo od dawna słyszałem, że to taka śląska wersja Księżego Młyna z Łodzi. I faktycznie - sporo podobieństw jest. Życzę obu tym dzielnicom rozkwitu i drugiej młodości!

czwartek, 24 czerwca 2010

Nazywam się Stefan. Kot Stefan.

My name's Stefan. Kot Stefan.
My name's Stefan. Kot Stefan., originally uploaded by Hodowca.
Pusty namiot bezcieniowy generuje kota. Podobnie jak każde puste pudełko czy pusta torba. Nie pozostaje nic innego, jak wcisnąć spust... migawki :-)

Czyżby Stefan wzorował się na tym?

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Zdjęcie numer jeden

Parents
Parents, originally uploaded by Hodowca.
Dzisiejsze zdjęcie jest ważne dla mnie z prostej przyczyny: jest to (najprawdopodobniej) pierwsza fotografia, jaką zrobiłem w życiu. Było to latem 1980 roku, podczas wakacji w Świnoujściu. Na zdjęciu są moi rodzice i kawałek dość charakterystycznej rzeźby parkowej, zwanej pieszczotliwie Telesforem.

Dosyć mgliście pamiętam sam moment powstania tej fotografii. Miałem wtedy cztery lata i chyba bardziej od aparatu interesował mnie ten kamienny bazyliszek. Pamiętam, że chciałem sam na niego wejść. Ale tata dał mi aparat do ręki i usiadł z mamą do portretu. Czy obudził wtedy we mnie pasję do fotografii? Nie wiem. Nie jestem dobry w portretach :-)

A zdjęcie pojawia się dzisiaj nieprzypadkowo. Dedykuję je moim rodzicom, w dniu ich trzydziestej piątej rocznicy ślubu. Wszystkiego najlepszego!

sobota, 19 czerwca 2010

Uroczysko

dawn
dawn, originally uploaded by Hodowca.
Czasem trzeba wstać przed czwartą rano, przedzierać się przez krzaki i zarośla, zamoczyć sobie buty i spodnie, oraz zostać pogryzionym przez wściekłe komary. Do tego dzień wcześniej dusząc się trzysta kilometrów w nieklimatyzowanym i nieprzewietrzalnym pociągu osobowym.

Ale dla takich widoków - warto :-)

Tutaj więcej do oglądania:
dawn Podiceps cristatus dawn


PS. A jak wróciłem do domu, to się okazało, że w mojej Łodzi też są uroczyska:
Staw Bielice

czwartek, 17 czerwca 2010

Tu byłem - kot (część druga)

a cat souvenir
a cat souvenir, originally uploaded by Hodowca.
Zabawa z kicią zaczęła się lekko wymykać spod kontroli...
(część pierwsza, sprzed roku - na fotce poniżej)
cat scratch