piątek, 19 lutego 2010

Las Palmas de Gran Canaria

Historia tego zdjęcia jest prosta:
Pobudka o 4:30, cztery godziny samochodem na lotnisko, dwie godziny w samolocie, przesiadka, trzy godziny w kolejnym samolocie, pól godziny w autobusie. Na miejscu czeka brat: "Cześć, nie zdejmuj butów  przejdziemy się na najbliższą górę za miastem".

I za to właśnie kocham mojego brata :-)

3 komentarze:

  1. o jakie piękne widoki! zazdraszczam niezawistnie przygody:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no wiesz ???! takie coś powinno być zakazane.
    U mnie prawie "nocny w śniegu wilka trop i zaspy po pas" a Ty takie widoki.
    Ale. Naprawdę istnieje świat, gdzie jest więcej niż dwa kolory ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, pieknie. Wiecej zdjec nie bedzie? ;)
    Wiolinka

    OdpowiedzUsuń